W obecnych czasach świat pędzi do przodu. Coraz częściej dzieciaki uczą nas obsługi urządzeń, których w ich wieku nie znaliśmy. Na portalach społecznościowych, od czasu do czasu, pojawiają się posty w stylu: „jesteśmy ostatnim pokoleniem, które wie co to jest kaseta magnetofonowa, nie korzystało z telefonów, stało z nosem przy szybie Pewexu, itp.”. Nasza rzeczywistość zmienia się dynamicznie. Sama nie przepadam za nowo zainstalowanym oprogramowaniem, czy uczeniem się obsługi wierzy, mającej kilka przycisków, za to sto funkcji.

Pamiętam czasy, kiedy rozmawiałam z tatą nt. telefonów przyszłości, w których nie tylko będzie słychać, ale także widać, rozmówce. Dziś to codzienność. Czy w związku z pędem świata, to co „stare” przestaje być aktualne? Czy nasi dziadkowie są nieżyciowi i niewiele mogą nam przekazać?

Jakiś czas temu, zapadła mi w pamięć teoria Margaret Mead (antropolog, socjolog 1901 – 1978r), która mówi o społeczeństwie kultury prefiguratywnej. Według niej: „młodzi ludzie w każdej części świata stają przed sytuacją, z którą nikt ze starszych nie spotkał się dotąd i nigdy się nie spotka. I odwrotnie, starsze pokolenie nie może już absolutnie liczyć na to, że w życiu ich dzieci powtórzy się ich własne, nie znane nikomu przed nimi doświadczenie stopniowo ujawniającej się zmiany.” W tej teorii, młody człowiek może liczyć tylko i wyłącznie na siebie, jego rodzice i dziadkowie, nie są w stanie przekazać wiedzy, bo jej nie posiadają. W wielu obszarach życia to prawda. Jednak uważam, że doświadczenie życiowe dziadków i ich zaangażowanie, jest bezcenne. Oni, często ze spokojem patrzą na wydarzenia, czy wręcz przewroty, bo już podobne kiedyś przeżyli, analogicznie wychowali już swoje dzieci… Nie wszystkie ich rady będą w zgodzie z nami, jednak nad niektórymi warto się pochylić, przemyśleć i sprawdzić. To, że babcia ma kłopot z obsługą komórki a dziadek denerwuje się, że nie może sam naprawić nowoczesnego telewizora, nie oznacza, że ich stare sposoby na przeziębienie, ból, czy dobrze wyrośnięte ciasto dziś się nie sprawdzą. A ogólnie znaną prawdą jest to, że babcie najlepiej opowiadają bajki a dziadkowie są mistrzami gry w szachy i to oni mają najwięcej czasu i cierpliwości dla naszych dzieci. Zatem, chociaż czasy się zmieniają, to właśnie dziadkowie, niezmiennie od pokoleń, są najukochańsi.

W tym miesiącu obchodzimy ich święto (21 i 22 stycznia). Wszystkim babciom i dziadkom życzę doskonałego samopoczucia, dobrego humoru, dystansu do tego na co się nie ma wpływu oraz wytrwałości i dążenia do spełniania marzeń.

 

 

Dorota SzymkiewiczDorota Szymkiewicz
Redaktor Naczelna.
Z wykształcenia logopeda i pedagog terapeuta,
zwolenniczka twierdzenia
„dostęp do informacji, daje szansę wyboru, tego co najlepsze dla siebie i rodziny”,
pasjonatka imprez plenerowych,
aktywności w szerokim tego słowa znaczeniu,
pogaduszek przy kawie, miłośniczka kotów.

 Więcej artykułów Doroty…

 

autorem zdjęcia dziadków z wnuczką jest Aleksander Urban